home Nasi eksperci, Weronika Wrzesińska Pięcioletni syn bardzo źle znosi nawet krótkie rozstania z mamą – jak temu zaradzić?

Pięcioletni syn bardzo źle znosi nawet krótkie rozstania z mamą – jak temu zaradzić?

Witam. Mam problem z moim prawie pięcioletnim synem. Otóż dwa lata przedszkola prawie spędził w domu, ponieważ ciągle był chory. Od samego początku nie chciał tam chodzić, ale gdy wracał do domu to mówił, że było fajnie i potem znowu problem rano, bo stres że nie chce.
Dodatkowy problem, że mąż przebywa za granicą i synek ciągle jest ze mną. Bardzo się do mnie przywiązał, więc pewnie po części problem z rozstaniem się. Czasem, gdy wychodzę na max. 2 godz dziecko mówi, że tęskniło za mną mimo, że jest z tatą lub babcią, którą bardzo lubi. Przeraża mnie ten fakt, bo od września idzie do zerówki i dalej ma problem z rozstaniem sie ze mną. Dodam, że w przedszkolu był zawsze po 4 godz., a mówił że tęsknił. Wrzesień niedługo, a ja nie wiem, co mogę zrobić, żeby mu pomóc.
Proszę o pomoc.

Pozdrawiam
Marzena

——–

Myślę, że bardzo ważna w tym uczeniu samodzielności i „rozdzielania się” z mamą, najważniejsza jest pewna rutyna. Prawie każde dziecko woli być z mamą (i tatą), niż zostawać z opiekunką, iść do przedszkola czy być z nawet najukochańszą babcią. To absolutnie normalne i naturalne. W Pani sytuacji sprawę komplikuje dodatkowo fakt nieobecności na co dzień taty. Dla dziecka to może być pewnego rodzaju sytuacja zagrożenia: nie ma taty, bo wyjeżdża daleko, muszę pilnować mamy, żeby też nie wyjechała.
Warto rozmawiać o tym, dlaczego nie ma z Wami taty, dlaczego mama idzie do pracy/gdzieś wychodzi. Ważne jest budowanie granic – jest nasz wspólny czas, ale jest też czas, który należy tylko do mamy i mama wtedy czyta książkę, gdzieś wychodzi, etc.

Pisze Pani o ważnej rzeczy – synek przez dwa lata przedszkola jednak większość czasu spędził z Panią z uwagi na choroby, ta rutyna, o której piszę na początku, nie miała szansy rozwinąć się. Dlatego ważne jest teraz w tym okresie przed pójściem do zerówki, by sukcesywnie, każdego dnia, przynajmniej na 2-3-4 godziny zostawiać synka w przedszkolu/z babcią/etc. Niestety, trzeba przeczekać jego płacz i narzekanie, to trochę taka próba sił – dziecko bada, czy tym sposobem uzyska to, co dla niego ważne: Pani obecność. Więc chociaż serce płacze, warto zacisnąć zęby i być stanowczym. Spokojnie, stanowczo tłumaczyć, że teraz jest czas na przedszkole/zerówkę/babcię/ciocię, etc., że będzie fajnie, mama wróci wtedy i wtedy. Gdy dziecko mówi, że tęskniło, proszę przytulić go i powiedzieć, że Pani także i mile zagospodarować wspólny czas. Warto także szczegółowo wypytać, co robił podczas rozstania, co było fajne, co mu się podobało, dlaczego warto spędzać czas z babcią, w przedszkolu z kolegami, czego się dowiedział, etc. Proszę pokazać synkowi, że ten jego czas bez Pani jest dla Pani ważny i chce Pani wiedzieć, co wtedy się z nim dzieje.

Warto rozmawiać z synkiem o uczuciach: że tęsknota, gdy się kogoś kocha, jest normalna, że czasem jest smutno, gdy musimy spędzać czas osobno, ale każdy ma swoje obowiązki: pracę, przedszkole.

Zachęcam do konsekwencji w spędzaniu czasu osobno (ale nie drastycznie, byle codziennie min. 3-4 godz.) i nie zrażaniu się przy wybuchach płaczu. W takim przypadku proszę synka przytulić, powiedzieć „Wiem, że jest Ci przykro i smutno, ale już za chwilę zaczniesz się świetnie bawić, a ja wrócę po Ciebie za…”.

Weronika Wrzesińska, psycholog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *